Jestem Miłością.

Spadanie do góry. Foto: Natalia Zayder Odd

Jestem miłością. To już oficjalne.   Okazało się, że dotąd „niczego nie poczułam, niczego nie przeżyłam„, jak ujęła swoją egalitarną egzystencjalną anomię Diane Arbus, zakleszczona wtedy w swoim – nieswoim nowobogackim życiu, przy wiadomo której Alei. To wyznanie popełnia na chwilę przed tym, gdy wiedziona intymną, wewnętrzną rebelią, decyduje się odcisnąć swoje linie papilarne i […]

Kontynuuj czytanie →

Ballada o oksytocynie, siostrze Ratched i o tym, czy skoro rodzić, to po pl, czy może po ludzku…?

Vetements con Brunio

  – Następna. Słucham? Pani z wyraźnie zmechaconą trwałą w odcieniu żółtka (niekoniecznie z „wolnego wybiegu”), zważoną pomadką w odcieniu „taniej fuksji” zaprasza oto mnie, Pacjentkę / Klientkę / kobietę Rodzącą, swoim przepalonym nikotyną i chroniczną pretensją wobec otaczającego go systemu, w którym przyszło jej żyć i pracować, głosem do kontaktu. A konkretnie, choć pośrednio, […]

Kontynuuj czytanie →

MoMa egzystencjonalna i Pan Tik-Tak.

Tu-bisia

Czas w stanie błogosławionym przybrał tymczasem szemraną postać machiavellicznego niedoczasu. Jak u Manna, Czas stał się prawdziwie tajemniczym i introwertywnym superwizorem mojej domniemanej (a i w moim przekonaniu wątpliwej…) sprawności organizacyjnej, dotychczas ukierunkowanej wyłącznie na mnie i mój rozwiązły kalendarz. Do tego zaczęła się przesączać do mojej subświadomości coraz to bardziej świadoma myśl o zabarwieniu […]

Kontynuuj czytanie →

Brzuszku, brzuszku, nakryj się… Rzecz o Modzie ciężarnej i tej zbyt ciężkiej.

Diamond MoMa

Nie kto inny, jak Harry Winston ( wiecie, ten miły Pan od tych wszystkich obscenicznie szykownych precjozów, które leasingują w ramach face-placementu sławni tego Świata…) raczył przewrotnie zauważyć dekady temu i na długo przed kreacją ze steka i turpistycznymi pokazami nieodżałowanego Alexandra McQueena: People will stare. Make it worth their while… Wraz z cyklem mojego […]

Kontynuuj czytanie →

MoMa & Baby Bum

MoMa sketch

    #Akt 2.  MoMa i Baby Bum. Dwie kreski. I nie mam tu na myśli literalnie przez co poniektórych pojętych zasobów na rzecz „Party hard„. Raczej  Baby Bum. Prosto w łeb, jaźń  i podbrzusze. Oto bezpieczna abstrakcja i hipotetyczne figury stylistyczne, jak „kiedyś…może… może tak… może nie….”, przechodzą w  już, tu i teraz. Wielokropek […]

Kontynuuj czytanie →

Becoming MoMa. Histo(e)ria prawdziwa.

Akt 1. #Zamęt. Na początku był lęk. Wtórny, pierwotny, co rusz i odłóż uszlachetniany społecznie warunkowanym „ja powinnościowym”. Tak jest, tym samym, które prześladuje nas od pierwszych apeli, świadectw, cenzurek i tym samym, które kojarzymy z przedszkolnych, szkolnych, akademickich oraz innych konformistycznych kolektywów, w których zawsze, ale to zawsze czegoś lub kogoś „nie wypada”. Mowa […]

Kontynuuj czytanie →

MoMa. Genesis

marcjacobscampaign2a

MoMa (def. techniczna) = Mom of Modern art. MoMa = Akronim, neologizm, mental code. Nowe brzmienie klasycznej Mamy w brzmieniu Pop-artowym, tj. MoM-art. Przede wszystkim status osobisty, który w sposób możliwie otwarty i bezpruderyjny oddaje kulisy autorskiego żywota matczynego.  Tu obowiązują: uniesienia, upadki, epizody euforyczno-dysforyczne, czy inne skurcze Duszy w postaci psychotycznego niepokoju, all inclusive. […]

Kontynuuj czytanie →

#Portret Kobiety. W męskiej koszuli.

Edge Shirt

  Pomimo nienasyconego apetytu na modowe niuanse i podsycanej wciąż Fashion febry, którą rozpala co rusz nowy must-have na wybiegach,  trudno wskazać mi na trwalszy  – i bardziej „lojalnościowy” – must-wear w mojej szafie, niż ten, w którym czynnie występuje koszula. Męska, rzecz jasna. Odpowiednio skrojona, odpowiednio skompilowana z bezwzględnie kobiecym lookiem, by przewrotnie uzupełnić  […]

Kontynuuj czytanie →

Oh Boho…

_MG_1443

„Nie obchodzą mnie trendy w modzie” (Alix Petit, Główna projektantka Heimstone, przyp. red.) Gdzie nie spojrzę, tam Boho. Gdziekolwiek nie zgubię wzroku i myśli w poszukiwaniu modowych łakoci,  tam z maniakalną częstotliwością majaczy przyrostek, przedrostek, „wyrostek” stylistyczny i stylowy… „Boho„.                                                                                                                      Różnie pisany, coraz częściej kontrowersyjnie stosowany, mocny kandydat do wyparcia wszechobecnych […]

Kontynuuj czytanie →

Little Coat story.

_MG_9057-2

Oto rzecz na cześć Little Coat Story. Parafrazując pewne słowa pewnej blond Ikony:  dajcie dziewczynie (odpowiednio chłopcu, w końcu faza gender wszem i wobec) odpowiedni płaszcz, a podbije cały Świat. Płaszcz. Sznyt a la Top Coat, Trenchcoat, Overcoat, Straight Coat,  Princess… Genialnie i minimalistycznie poetycko potraktowany u Yamamoto, Comes de Garcons, czy Heidera Ackermana i […]

Kontynuuj czytanie →